Po co firmie strona internetowa? 10 powodów

Firma działa z polecenia i klientów nie brakuje. Po co strona? Dziesięć konkretnych powodów, w tym kilka, o których rzadko się mówi wprost.

Mężczyzna w garniturze na tle tablicy pełnej znaków zapytania

Firma działa z polecenia, telefon dzwoni, zleceń nie brakuje. Skoro tak, po co wydawać na stronę?

To sensowne pytanie i nie odpowiem na nie „bo dziś każdy musi mieć". Poniżej dziesięć powodów, z których każdy da się przełożyć na pieniądze albo na zaoszczędzony czas. Kilka jest oczywistych, kilka słyszę rzadko.

1. Klient i tak Cię sprawdza przed pierwszym kontaktem

Nawet przy poleceniu ludzie wpisują nazwę firmy w wyszukiwarkę, zanim zadzwonią. Szukają potwierdzenia, że firma istnieje, robi to, o czym usłyszeli, i że można jej zaufać.

Jeśli nie znajdą nic albo znajdą profil społecznościowy z ostatnim wpisem sprzed trzech lat, nie znaczy to, że nie zadzwonią. Znaczy, że zadzwonią mniej pewni siebie i będą ostrożniejsi przy cenie.

2. Wyszukiwarka przyprowadza klientów, których nie znasz

Polecenia mają sufit: kończą się tam, gdzie kończy się sieć znajomych Twoich klientów. Wyszukiwarka nie ma tego ograniczenia. Ktoś wpisuje „hydraulik Ełk" albo „wymiana pieca warmińsko-mazurskie" i trafia na firmę, o której nigdy nie słyszał.

To działa, gdy strona ma osobne podstrony pod konkretne usługi. Jedna strona z napisem „usługi budowlane" nie wygra z witryną, która ma osobny adres pod każdą robotę, jaką wykonujesz.

3. Odsiewasz klientów, z którymi nie chcesz pracować

Ten powód słyszę najrzadziej, a bywa najcenniejszy. Strona, która jasno mówi, co robisz, w jakim zakresie i na jakich zasadach, oszczędza telefony od osób szukających czegoś zupełnie innego albo najniższej ceny w mieście.

Godzina rozmów tygodniowo z niedopasowanymi klientami to w skali roku ponad tydzień pracy.

4. Pokazujesz to, czego nie da się opowiedzieć przez telefon

Zdjęcia realizacji, zakres prac, specyfikacja produktu, cennik, godziny otwarcia, informacja o dojeździe. Klient przegląda to w swoim tempie i przychodzi do Ciebie z konkretem, zamiast wypytywać o podstawy.

Restauracja może oznaczyć dania bezglutenowe, warsztat wypisać marki, które obsługuje, a firma szkoleniowa pokazać certyfikaty. Każda z tych rzeczy zdejmuje jedno pytanie z pierwszej rozmowy.

5. Opinie i referencje zostają u Ciebie

Opinie zebrane w serwisach zewnętrznych są cenne, ale nie należą do Ciebie. Portal zmienia zasady, zamyka się albo przestaje pokazywać starsze wpisy i dorobek znika.

Referencje opublikowane na własnej stronie zostają na zawsze. To także miejsce na podziękowania i rekomendacje, których żaden portal nie przyjmie, bo nie ma na nie formatki.

6. Dane kontaktowe zawsze pod ręką

Numer telefonu i adres w stopce widocznej na każdej podstronie oznaczają, że klient nie musi ich szukać. Na telefonie numer jest klikalny i wystarczy jedno dotknięcie, żeby zadzwonić.

To drobiazg, który realnie zwiększa liczbę połączeń. Człowiek, który musi przepisywać numer ręcznie, często odkłada to na później, a później nie wraca.

7. Mapa dojazdu zamiast tłumaczenia przez telefon

Osadzona mapa pokazuje, gdzie dokładnie jesteś, razem z nawigacją w jednym kliknięciu. Przy firmie w bocznej ulicy albo w budynku bez wyraźnego oznaczenia to oszczędza kilka telefonów tygodniowo.

Przy okazji mapa i spójne dane adresowe pomagają w widoczności lokalnej — wyszukiwarka łączy je z wizytówką firmy.

8. Wyprzedzasz konkurencję, która jeszcze śpi

W wielu branżach lokalnych połowa firm nadal nie ma strony albo ma taką sprzed dekady. Wystarczy porządna, szybka witryna z opisanymi usługami, żeby być pierwszym wyborem dla kogoś, kto szuka w internecie.

Jeśli konkurencja jest już online, przewagę daje co innego: konkret zamiast ogólników. Większość stron w małych firmach mówi o sobie w kółko to samo, więc wygrywa ta, która odpowiada na realne pytania klienta.

9. Zmiany wprowadzasz sam, w kilka minut

Kiedyś każda poprawka na stronie oznaczała telefon do informatyka i czekanie. Dziś panel zarządzania treścią pozwala zmienić cenę, dodać zdjęcia z ostatniej realizacji albo wpisać nowe godziny otwarcia bez niczyjej pomocy.

Jeśli wolisz tego nie dotykać, drobne zmiany wchodzą w stałą opiekę i też nie wymagają Twojego czasu.

10. Koszt jest niższy, niż się wydaje, ale tylko raz

Strona firmowa to wydatek porównywalny z dobrym sprzętem do pracy, a służy latami. Pod warunkiem że zrobisz ją raz, porządnie.

Najdroższa strona to ta zrobiona dwa razy. Widuję to regularnie: ktoś zamawia witrynę za kilkaset złotych, po roku okazuje się, że nie da się jej rozbudować, nikt jej nie aktualizował, a domeny nikt nie przedłużył. Zostaje zamówienie nowej i rachunek jest sumą obu.

Od czego zacząć

Nie od wyboru systemu ani szablonu, tylko od jednego zdania: po co ta strona ma być. Ma przyprowadzać zapytania z wyszukiwarki? Ma odciążyć telefon? Ma pokazywać realizacje przed spotkaniem? Odpowiedź decyduje o całej reszcie.

Jeśli chcesz to przegadać, napisz albo zadzwoń — powiem, co ma sens w Twojej sytuacji, a co byłoby wydatkiem bez pokrycia. Możesz też najpierw zobaczyć strony i sklepy, które zrobiłem, albo przeczytać, jak wygląda budowa strony firmowej od pierwszej rozmowy do przekazania dostępów.